Drużyna Wiary Lecha
Autor: Drużyna Wiary Lecha
09/04/2018
Wiara Lecha zremisowała w meczu 15. kolejki Klasy Okręgowej w Kamionkach z miejscową Avią 0:0. DWL spadł na piąte miejsce w tabeli.

Przed rozpoczęciem pojedynku wszyscy obecni na obiekcie Avii minutą ciszy uczcili pamięć zmarłego Henryka „Lulusia” Zakrzewicza, legendarnego kibica i sponsora Lecha Poznań w latach 80.

 

Przed meczem szkoleniowiec Lechitów dokonał aż pięciu zmian w porównaniu do jedenastki, która tydzień wcześniej zagrała przeciwko Orkanowi Jarosławiec. Taktyka również uległa zmianie. Wiara Lecha miała oczekiwać gospodarzy na własnej połowie i nie narzucać swojego stylu gry. Pomimo wielu zmian to Avia była stroną dominującą na boisku i stworzyła sobie kilka sytuacji, po których powinna prowadzić. Niezwykle groźne były stałe fragmenty gry, które sprawiały sporo problemów defensywie Kiboli. Gospodarze trafili w poprzeczkę i słupek, ale w pierwszej połowie nie potrafili pokonać Michała Pecolda.

 

Po zmianie stron Wiara Lecha przejęła inicjatywę, jednak nie potrafiła groźniej zagrozić bramce Avii. Najbliżej wywalczenia prowadzenia DWL był po strzale najlepszego na boisku Jakuba Pawlaczyka. Bramkarz gospodarzy zachował się jednak kapitalnie i sparował piłkę na rzut rożny. Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem, który był zasłużony, ale skrzywdził obie drużyny. Wiara Lecha spadła na piąte miejsce, a Avia nie zniwelowała straty do czołówki i została dogoniona przez Trzynastkę, która sensacyjnie ograła Zjednoczonych.

 

W następnej kolejce Kibole zmierzą się z Kłosem Zaniemyśl. Mecz zostanie rozegrany w sobotę 14 kwietnia o godzinie 18:30 na stadionie przy ulicy Gdańskiej.

 

Avia Kamionki – Wiara Lecha 0:0

żółte kartki: Maciej Smuniewski, Michał Dąbrowski

DWL: Michał Pecold - Sławomir Makowski (78. Filip Bin), Stanisław Makowski, Maciej Łaszyński, Michał Dąbrowski - Dawid Kaczmarek, Kacper Szulc (62. Mateusz Bednarek), Maciej Smuniewski, Jakub Pawlaczyk, Michał Niedźwiedzki (70. Patryk Olaszczyk) - Tomasz Smura

Widzów: nadkomplet