Drużyna Wiary Lecha
Autor: Drużyna Wiary Lecha
07/10/2018
W meczu 10. kolejki Ligi Międzyokręgowej Wiara Lecha gładko pokonała Kanię Gostyń 3:0. Bramki dla DWL zdobyli Tomasz Smura i Michał Niedźwiedzki. Jeden gol wpadł po strzale samobójczym. Mecz omal nie zakończył się tragedią.

88. minuta. Na tablicy wyników świeci się rezultat 3:0 dla Wiary Lecha. Pojedynek dobiega ku końcowi. Jak się później okazało trwać będzie jeszcze dwadzieścia minut, a zakończy się czterdzieści minut po planowanym zakończeniu. Sędzia odgwizduje przewinienie. Bezpańska piłka leci w stronę wprowadzonego wcześniej Jakuba Drzewieckiego (blisko 170 cm, waga 60 kg), najmłodszego zawodnika Wiary Lecha. W tym momencie zawodnik gości Damian Krzyżostaniak (ponad 190 cm wzrostu, waga ponad 90 kg) wpada w niego całą siłą atakując go w głowę łokciem i nogami w kręgosłup. Drzewiecki upada. Dostaje drgawek, traci przytomność, nie oddycha, z nosa leci mu krew. Wygląda to fatalnie. Szybka reakcja ratowniczki i Macieja Smuniewskiego zapobiega tragedii. W stronę zawodnika biegnie kilku zawodników Wiary Lecha wymierzyć sprawiedliwość. Dochodzi do szarpaniny, która szybko się kończy. Nikt nikogo nie uderza, ale inaczej sytuację widzi sędzia, który każe Stanisława Makowskiego za rzekome uderzenie w twarz rywala. Kapitan Wiary Lecha otrzymuje czerwoną kartkę! W stronę zawodnika gości lecą niecenzuralne słowa. Naturalnie też otrzymuje czerwień. Mecz kończy się w setnej minucie. W tym czasie Drzewiecki jest już w karetce. Całe szczęście noc spędza w domu. 

 

Nie mam słów na to co się stało. Rozumiem złość po przegranym meczu, ale ataku bez powodu na młodego zawodnika już nie. Zawodnik gości mógł nie tylko skończyć jego przygodę z piłką, ale mógł go zabić. Dla Kuby, który nie spodziewał się ataku od tyłu było to jak zderzenie z pociągiem towarowym. Reakcję naszej drużyny doskonale rozumiem. Nie rozumiem za to czerwonej kartki dla Makowskiego, który atakował Krzyżostaniaka, ale go nie uderzył. Szarpanina została szybko zastopowana. Krzyżostaniak sam powinien napisać pismo nie tylko z przeprosinami dla Zochy, ale także z wyjaśnieniami, że nie dostał w twarz. Jeśli nasz kapitan otrzyma większą karę od Krzyżostaniaka, jeśli otrzyma jakąkolwiek karę, będzie to skandalem i ogromną niesprawiedliwością. Wydział Dyscypliny w sprawie tego zdarzenia powinien się zebrać już w najbliższy czwartek. – powiedział Paweł Piestrzyński, prezes WL, w tym meczu pełniący rolę kierownika zespołu.

 

Mecz zakończył się wynikiem 3:0. Wiara Lecha była lepsza i pewnie ograła w meczu na szczycie klub, który w poprzednich sezonach grał w czwartej lidze. Pierwszego gola po znakomitym zagraniu Artura Adamskiego za plecy obrońców zdobył Tomasz Smura, który wykorzystał sytuację sam na sam. Była to 7. minuta gry. Wynik w 22. minucie podwyższył Adrian Muszyński, który po akcji lewą stroną Macieja Smuniewskiego wpakował piłkę do własnej siatki. Kolejna bramka wpadła w drugiej części. W 56. minucie kontratak Wiary Lecha i zagranie Jakuba Pawlaczyka wykończył Michał Niedźwiedzki. Napastnik Wiary Lecha minął bramkarza gości i z ostrego kąta posłał piłkę do pustej bramki.

 

W następnym spotkaniu Wiara Lecha zagra w Lwówku. Na mecz z Pogonią Kibole udadzą się w sobotę 13 października. Początek potyczki z liderem zaplanowano na godzinę 16:00.

 

Wiara Lecha – Kania Gostyń 3:0 (2:0)

bramki: 7’ Tomasz Smura, 22’ Adrian Muszyński (samob.), 56’ Michał Niedźwiedzki

żółte kartki: Tomasz Smura, Artur Adamski, Jan Makowski (wszyscy Wiara Lecha), Radosław Wachowski, Mateusz Mucha, Hubert Łapawa, Damian Krzyżostaniak, Norbert Olejniczak (wszyscy Kania Gostyń)

czerwona kartki: Stanisław Makowski (Wiara Lecha), Damian Krzyżostaniak (Kania Gostyń)

DWL: Michał Pecold - Maciej Skrzypczak, Maciej Łaszyński, Stanisław Makowski, Artur Adamski (82. Jakub Drzewiecki, 90. Filip Bin) - Dawid Kaczmarek, Jan Makowski (86. Kacper Szulc), Jakub Pawlaczyk, Tomasz Smura, Maciej Smuniewski - Michał Niedźwiedzki

Widzów: ok 100