Karol Jaroni
Autor: Karol Jaroni
11/09/2017
Po wybitnie emocjonującym spotkaniu, jakiego byliśmy świadkiem w sobotę, głos zabrał szkoleniowiec Drużyny Wiary Lecha. Trener Jarosław Wróblewski nie ukrywał dumy z zespołu i jego postawy w drugiej połowie.

Wydawało się, że Kibole weszli w mecz całkiem przytomnie, otwierając wynik spotkania już w dwunastej minucie. Niespełna sześćdziesiąt sekund później to oni wznawiali grę ze środka boiska po wyrównaniu zawodników Concordii. Na przerwę zawodnicy DWL schodzili zdezorientowani, przegrywając już trzema bramkami. Na szczęście, w szatni zespół trenera Jarosława Wróblewskiego uległ metamorfozie i w drugiej połowie zaprezentował się w kompletnie innym stylu. 

 

- Dzisiejszym meczem, a właściwie jego drugą połową udowodniliśmy sobie, że jesteśmy drużyną i potrafimy grać jak drużyna. Mimo fatalnej sytuacji po pierwszej połowie, na którą sobie zresztą sami zapracowaliśmy, wyszliśmy po przerwie na boisko z pełnym zaangażowaniem i wiarą w odwrócenie rezultatu. W drugiej połowie odzyskaliśmy honor, widziałem zespół, którego jedynym celem jest pokonanie rywala. 


Dzisiejsze spotkanie rozpoczęliśmy dobrze, od szybko zdobytej bramki. Niestety, oddaliśmy Concordii kontrolę nad meczem i do przerwy prezentowaliśmy się fatalnie, tracąc cztery bramki. Jestem dumny z chłopaków za to, co pokazali po wyjściu z szatni po przerwie. Tylko z taką wolą walki jesteśmy w stanie osiągnąć jakikolwiek sukces. Mam nadzieję, że uszanujemy ten punkt, który sobie wywalczyliśmy i potraktujemy go jako porządną naukę na przyszłość - skomentował starcie szkoleniowiec kibolskiej drużyny.