Drużyna Wiary Lecha
Autor: Drużyna Wiary Lecha
13/10/2017
Po sześciu meczach bez porażki zawodnicy Drużyny Wiary Lecha nie tracą głodu zwyciężania kolejnych meczów. Nie ukrywają, że za cel postawili sobie komplet punktów do końca rundy i sprawienie niespodzianki w pucharowym meczu z trzecioligową Polonią Środa Wielkopolska.

Sławomir Makowski - pomocnik DWL :

 

Często w jednym meczu gram w pomocy, a w następnym w obronie, ale kompletnie mi to nie przeszkadza. Pozycja, na której występuję jest dla mnie obojętna. Zawsze staram się grać, jak najlepiej potrafię i pomóc drużynie w zwycięstwie. Do końca rundy postawiliśmy sobie cel zwyciężyć wszystkie mecze i sprawić niespodziankę w Pucharze. Zadanie jest trudne, ale nie jest niemożliwe do wykonania zwłaszcza w lidze, w której wskoczyliśmy na podium. Szczególnie, że do lidera mamy obecnie tylko 5 punktów straty. W pełni kontrolowaliśmy przebieg ostatniego spotkania z Wielkopolską Komorniki, wysoko zwyciężając 6:0, więc jestem przekonany, że jesteśmy w stanie zrealizować postawiony cel.

 

Michał Pecold - bramkarz DWL:

 

Fajnie, że ostatni mecz zakończyliśmy bez straty bramki. Bardziej cieszy mnie jednak dobro drużyny, czyli komplet punktów. Nie ważne czy wygrywamy jedną, dwoma, czy jak w ostatnim meczu z Wielkopolską sześcioma bramkami, liczą się 3 punkty, bez względu na dorobek bramkowy. Owszem, 0 z tyłu cieszy nie tylko mnie, bramkarza, ale całą defensywę, bo wykonała również dobrą robotę.

 

Środowy mecz z Polonią dał mi pozytywnego kopa. Pewne interwencje w tym meczu zarówno na lini jak i przedpolu dodały mi pewności siebie, której de facto mi trochę brakowało. W sobotnim spotkaniu za dużo pracy nie miałem, lecz w tych groźniejszych sytuacjach mogłem pomóc zespołowi.

 

Powody do zadowolenia są takie, że w końcu, po nieudanym starcie sezonu zaczęliśmy zbliżać się do czołówki, mamy 3 miejsce w tabeli, ale dla nas to wciąż mało. Ambicja nie pozwala nam zadowalać się trzecim miejscem w tabeli.

 

 

Dawid Kaczmarek - skrzydłowy DWL:

 

Jestem w trakcie wspaniałej serii. Zaliczyłem dwa mecze z rzędu z hattrickiem, choć po meczu z Wielkopolską mam mały niedosyt. Miałem tyle okazji, że powinienem zakończyć to spotkanie conajmniej z 5 bramkami. Liczy się jednak zwycięstwo i kolejne 3 punkty do dorobku, które zmniejszyły nas dystans do lidera.

 

Tydzień temu cały mecz był totalnie pod naszą kontrolą. Już po pierwszym gwizdku pokazaliśmy rywalom, że to nie będzie łatwy mecz, co się potwierdzało z każdym kolejnym golem strzelonym przez nas. To samo musimy pokazać w każdym kolejnym meczu.

 

Dobrze byłoby zdobyć komplet punktów do końca rundy jesiennej i awansować w meczu pucharowym. Musimy udowodnić, że zasługujemy na wyższą pozycję w tabeli od trzeciej.