Karol Jaroni
Autor: Karol Jaroni
05/10/2017
Drużyna Wiary Lecha pokonała drugi zespół Polonii Środa Wielkopolska w 1/16 okręgowego Pucharu Polski. Podopieczni trenera Jarosława Wróblewskiego komentują to spotkanie ze sporą satysfakcją i nadzieją na sprawienie niespodzianki w kolejnej rundzie rozgrywek. Podobnie jak przed rokiem, DWL podejmie pierwszy zespół średzkiej Polonii.

Piotr Makowski - napastnik DWL: 

 

Już wcześniej wróciliśmy na właściwe tory. Teraz nabieramy rozpędu i naszym ostatnim przystankiem ma być czwarta liga. Chcemy wygrywać w każdym meczu niezależnie od przeciwnika czy serii, którą obecnie śrubujemy. Widać, że pewne mechanizmy w drużynie wreszcie zaczęły pracować, jak powinny. Co więcej, nasi młodzieżowcy pokazują, że pierwsze mecze były dla nich jedynie przetarciem, a szeroka i równa kadra pozwala nam na walkę w lidze jak i w Pucharze.

 

Taktyka obrana na mecz z rezerwami Polonii okazała się słuszna - gramy dalej i to jest najważniejsze. Mecz był bardzo wyrównany, zdecydowała zimna krew i skuteczność po naszej stronie. Mamy szeroką kadrę, każdy traktuje grę z Kolejowym herbem jako wyróżnienie i zaszczyt - nie ma tu przypadkowych osób, co stanowi naszą siłę. Poza tym nie wypada przegrać meczu w swoje urodziny i setny mecz Stasia (Stanisław Makowski wystąpił po raz 100. W barwach DWL w środowym meczu pucharowym - przyp. red.).

 

Awans jest efektem naszej pracy i poświęcenia, jaki w niego włożyliśmy. Mecze w tygodniu to zawsze utrudnienie, każdy ma swoje zajęcia, obowiązki, pracę - nieraz ciężko to wszystko pogodzić. Przede wszystkim jesteśmy głodni rewanżu za zeszłoroczną porażkę. Wierzę, że jesteśmy w stanie sprawić niespodziankę w kolejnej rundzie.

 

Michał Dąbrowski - lewy obrońca DWL:

 

Po słabszym początku sezonu, zaczęliśmy funkcjonować jako drużyna w oczekiwany sposób. Ostatnie sześć meczów, w których nie odnieśliśmy porażki pozwalają nam myśleć z optymizmem o przyszłości. 


Nasz styl gry w środowym meczu głównie był uwarunkowany sytuacją kadrową. Założyliśmy sobie przed meczem oddać nieco inicjatywę gospodarzom i czekać na klarowne sytuacje po kontrach, czy stałych fragmentach gry. 

 

Stanisław Makowski - stoper DWL (mecz z rezerwami Polonii był jego 100. w niebiesko-białych barwach):

 

Podszedłem do tego meczu bardzo zmotywowany. Zależało mi aby wywalczyć awans i nie popsuć sobie jubileuszu. Udało się i jestem zadowolony. 


Mam nadzieje, że już na dobre będziemy tak seryjnie pokonywać kolejnych rywali. Nadal w naszej grze jest wiele do poprawy, ale najważniejsze że wygrywamy i odrabiamy straty po słabym początku. Trzeba to kontynuować i postarać się wygrać resztę spotkań do końca rundy.

 

Termin meczu -  środek tygodnia i wczesna godzina - spowodował, że wielu chłopaków nie mogło pojawić się w Środzie na meczu. Trener zdecydował, że w tej sytuacji nie będziemy starać długo utrzymywać się przy piłce, jak to mamy w zwyczaju, tylko poczekamy na przeciwnika na własnej połowie. Jak pokazał mecz, była to słuszna decyzja. Osiągnęliśmy nasz cel, jakim był awans do kolejnej rundy.

 

Mecz 1/8 finału z pierwszą drużyną Polonii potraktujemy jako okazje do pokazania się na tle wyżej notowanego przeciwnika. Jak pokazał nasz poprzedni mecz z tym rywalem, jesteśmy w stanie nawiązać równorzędną walkę. Będziemy bardzo zmotywowani i postaramy się sprawić niespodziankę.