Drużyna Wiary Lecha
Autor: Drużyna Wiary Lecha
18/04/2018
Wiara Lecha przełamała niemoc i wygrała ważny mecz z Kłosem. O sobotnim spotkaniu kilka słów powiedzieli ofensywni zawodnicy Kiboli.

Mateusz Bednarek, napastnik DWL:

 

Najważniejsze, że wreszcie zwyciężyliśmy. Udało mi się trafić do bramki rywali, co bardzo mnie cieszy. Żałuję tylko zmarnowanych sytuacji, bo mogłem skończyć ten mecz z hattrickiem.

 

Wyszliśmy na ten mecz bardzo skoncentrowani. Nie pozwoliliśmy gościom na zbyt dużo, co dobrze odzwierciedla wynik. Mogliśmy w tym meczu wygrać jeszcze wyżej, ale nie wykorzystaliśmy kilku sytuacji.

 

Jesienny mecz z Concordią był niesamowity, ale przez kontuzje nie mogłem w nim wystąpić. Koledzy pokazali wtedy charakter i niesamowitą wolę walki. To wystarcza by pokonać w tej lidze właściwie każdego. Oczywiście, że nikt się przed nami nie położy i nie odda punktów za darmo, tylko w każdym spotkaniu musimy je wyszarpywać.

 

Dawid Norek, pomocnik DWL:

 

Moja bramka bardzo mnie ucieszyła. Strzeliłem ją po długiej przerwie, ale najważniejsze, że cała drużyna zagrała, jak powinna i zdobyliśmy wreszcie 3 punkty. To, że mogłem do tego zwycięstwa dorzucić coś od siebie również jest dla mnie bardzo istotne.

 

Wydaje mi się, że kontrolowaliśmy spotkanie od samego początku aż do ostatniego gwizdka. Gdybyśmy wykazali się jeszcze lepszą skutecznością, wynik mógłby być bardziej okazały.

 

Mam nadzieję, że wróciliśmy wreszcie na właściwe tory i teraz czekają nas tylko zwycięstwa. W sobotę w meczu z Concordią najważniejsze będzie by otworzyć wynik spotkania jak najszybciej. To znacznie ułatwi nam ułożenie meczu pod nasze dyktando.

 

Marcin Janas, pomocnik DWL:

 

W meczu z Kłosem dostałem okazję debiutu w oficjalnym meczu. To dla mnie duży honor i przyjemność. Pierwsze minuty na boisku z pewnością zapadną mi na długo w pamięć.

 

Ten mecz pokazał, że walka to klucz do seryjnego zdobywania punktów w tej lidze.