Drużyna Wiary Lecha
Autor: Drużyna Wiary Lecha
27/10/2017
Osiem wygranych z rzędu spotkań. Tylko trzy stracone bramki w ostatnich czterech meczach. Zawodnicy Drużyny Wiary Lecha mają wiele powodów do zadowolenia, ale przed nimi trudny mecz z Witcovią w Witkowie, gdzie jeszcze nigdy nie zwyciężyli.

Jan Makowski - pomocnik DWL: 

 

Nasza forma z ostatnich spotkań jest zadowalająca. Zwyciężyliśmy ostatnie osiem meczów, zdobywając bardzo dużo bramek. Zwycięzców się nie rozlicza, tak naprawdę ciężko się o coś przyczepić do naszej postawy ostatnimi czasy. 

 

Myślę, że sobotnie spotkanie z Vitcovią jest dla nas bardzo ważne. Ze względu na naszą pozycję w lidze i walkę o pozycję lidera, ale także na to, że wszyscy mamy w głowach poprzednie mecze z Witkowa. Jestem przekonany, że każdy z nas bardzo chce się za to zrewanżować naszemu najbliższemu rywalowi. 

 

Takimi meczami jak z Lechią Kostrzyn zdobywa się mistrzostwo. Wiemy, że potrafiliśmy przeważać w wielu spotkaniach, a nie potrafiliśmy skończyć z kompletem punktów. Ostatnio pokazujemy, że poza ładnym dla oka futbolem notorycznie punktujemy, czego zabrakło nam w zeszłym sezonie. 

 

Maciej Łaszyński - kapitan DWL:

 

W ostatnich czterech meczach straciliśmy tylko 3 bramki, zdobywając aż 12. Pozostaje tylko się cieszyć, że w ostatnich spotkaniach tracimy tak mało goli. Na początku sezonu nie wyglądało to tak dobrze.Warto dodać, że co mecz obrona składa się z innych zawodników. To pokazuje, że w tej formacji trener ma spory wybór. Gra ofensywna również wygląda bardzo dobrze. Na chwilę obecną raczej niczego nam nie brakuje. Mamy fajną serię zwycięstw i oby tak pozostało. 

 

Witkowo to dla nas bardzo trudny teren. Nigdy nie udało nam się tam zwyciężyć. Mimo wszystko, jedziemy tam w roli faworyta. Przystąpimy do tego spotkania z pozycji wicelidera, co zobowiązuje. 

 

Niedzielny mecz głównie toczył się w środku pola, więc sytuacji bramkowych było mało. Po pierwszej połowie wiedziałem że kto strzeli bramkę pierwszy, ten wygra. Cieszymy się, że to my okazaliśmy się lepsi i wygraliśmy. To buduje drużynę i uczy, że w meczu masz czasami tą jedną okazję, którą trzeba wykorzystać i my to zrobiliśmy.

 

Tomasz Smura -  pomocnik DWL:

 

Bilans bramek cieszy, ale zawsze jest coś nad czym można jeszcze popracować i co można poprawić. Na pewno ważna jest koncentracja przez pełne 90 minut. Musimy być ciągle skupieni na piłce i na przeciwniku, żeby nie tracić bezsensownych bramek. Koncentracja i zaangażowanie - myślę, że tego nigdy za wiele i każdy z nas powinien wciąż nad tym pracować.

 

Nasze cele są niezmienne i jedziemy do Witkowa po 3 punkty. Nie możemy jednak czuć się zbyt pewnie, bo takie myślenie może nas zgubić. Damy z siebie wszystko i miejmy nadzieję że wolą walki i zaangażowaniem faktycznie przełamiemy złą passę.

 

Wiedzieliśmy, że będzie to ciężki mecz z przeciwnikiem dobrze grającym w defensywie. Mieliśmy jasno nakreślony plan na ten mecz przez trenera i każdy z zawodników wykonał bardzo dobrą pracę nad tym żeby bramki nie stracić, w ofensywie tworzymy już pewną jakość i wiedzieliśmy że sytuacje do strzelenia bramki mieć będziemy. Pozostanie tylko je z zimną krwią wykorzystać. Grając konsekwentnie udało nam się zrealizować cel, co prawda dopiero w końcówce meczu, bo w 87 minucie, ale udało się przeprowadzić akcję która dała nam ważne 3 punkty. Pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną, która wie do czego dąży i co chce osiągnąć.